IKZE

Co to jest IKZE?

Od zawsze interesowałam się oszczędzaniem. Moi rodzice bardzo dbali o to, żeby każde z nas w domu – ja i moje rodzeństwo – znało wartość pieniądza i potrafiło odkładać na własne cele. Przez całe dzieciństwo i młodość mieliśmy własne skarbonki, potem pierwsze konta bankowe. Oszczędzanie, zamiast impulsywnego wydawania, było u nas czymś naturalnym.
Ale w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać: co dalej? Nie chciałam, żeby moje pieniądze leżały po prostu na rachunku bieżącym. Zdałam sobie sprawę, że jeśli nie znajdę im konkretnego „zadania”, to łatwo ulegnę pokusie spontanicznych zakupów… A przecież można zrobić z nimi coś więcej – zainwestować, żeby dłużej na mnie pracowały i były trudniej dostępne przy codziennych zachciankach.
Kiedy głębiej wgryzłam się w temat podatków i szukałam sposobów inwestowania, natrafiłam na konto IKZE. Pomyślałam: „To jest super, dokładnie to, czego mi brakuje – mogę odkładać na przyszłość, a dodatkowo odzyskiwać część podatku co roku!”. Chciałam od razu je mieć, ale… okazało się, że jako osoba poniżej 26 roku życia, korzystająca z ulgi podatkowej, i tak nie miałam jeszcze podatków do odliczenia. Wstrzymałam się.
Teraz wszystko się zmieniło: kończę 26 lat, zaczynam płacić podatki i nie mam już wymówek. Naprawdę chcę wykorzystać ulgi i zyskać nie tylko bezpieczeństwo, ale też realne oszczędności – na własnych zasadach. Dlatego przekopuję oferty IKZE i planuję, jak najlepiej ulokować swoje pieniądze. Jeśli tak jak ja szukasz mądrzejszych rozwiązań dla własnych finansów – czytaj dalej!

Co to jest IKZE i dlaczego zainteresowało mnie bardziej niż klasyczne oszczędzanie?

IKZE, czyli Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego, działa jak osobista skarbonka na przyszłość, na emeryturę. Dodatkowo ustawodawca dorzucił nam jeszcze motywator w postaci ulgi podatkowej. Każda wpłata dokonana na IKZE w danym roku (do określonego limitu rocznego!) obniża podstawę opodatkowania – czyli na koniec roku widzimy realny zwrot podatku lub niższą dopłatę w swoim PIT.

I tu właśnie pojawia się przewaga IKZE – odkładając na przyszłość (a więc działając odpowiedzialnie), zyskujemy korzyści tu i teraz.

Dla kogo jest IKZE?

Praktycznie każdy może założyć IKZE: 

  • osoby pracujące na etacie i na umowach cywilnoprawnych
  • przedsiębiorcy (również na ryczałcie i liniówce)

Warunkiem jest ukończenie 16 lat i jakikolwiek dochód podlegający opodatkowaniu. Forma zatrudnienia nie ma większego znaczenia.

Limity wpłat na 2025 i dokumenty, które warto zachować

Wpłaty na to konto są ograniczone. Co roku jest nowy limit wpłat. Jeśli w jednym roku nie wykorzystasz limitu, to nie przechodzi on na kolejny rok. Po prostu co roku, masz nowy limit wpłat i tyle.

W 2025 r. limit wynosi:

  • 10 407,60 zł dla osoby nieprowadzącej działalności gospodarczej
    • (PIT-37)
  • 15 611,40 zł dla przedsiębiorcy rozliczającego się w dowolnej formie
    • (PIT-36, PIT-36L, PIT-28)

Najważniejsze:
To od sumy wpłat zależy, ile odejmiesz od dochodu w PIT.

Warto więc przez cały rok zbierać potwierdzenia przelewów na IKZE. W deklaracji PIT będziesz musiała wypełnić dodatkowo załącznik PIT/O, w którym wykazujesz odliczenia za tę ulgę na IKZE.

Jak wygląda założenie IKZE w praktyce?

To mit, że trzeba iść do banku, nosić papiery, a potem pilnować kartek. W większości banków, TFI, a nawet przez wybrane aplikacje inwestycyjne np. XTB, konto IKZE założysz przez Internet w kilka minut.

Wystarczy:

  1. Wybrać instytucję (bank, dom maklerski, TFI, ubezpieczyciel),
  2. Wypełnić krótką umowę (online!),
  3. Wpłacić pierwsze środki (często już od 100 zł).

Wpisz w wyszukiwarkę IKZE i swoją nazwę banku i sprawdź czy możesz założyć konto. Ja zdecydowałam się na założenie konta IKZE w XTB. 

Co się dzieje z wpłaconymi pieniędzmi?

Wpłacone środki na IKZE trafiają tam gdzie chcesz. To Ty decydujesz, jaka jest forma inwestowania: mogą to być fundusze, obligacje, lokaty bankowe czy inne bezpieczne lub bardziej zyskowne instrumenty finansowe.

Twoje pieniądze nie leżą „na zwykłym koncie”, tylko realnie pracują.

Co z wypłatą i podatkiem?

IKZE ma sens, jeśli wytrwasz do 65. roku życia oraz przez minimum 5 lat dokonywałaś wpłat. Wtedy, wypłacając całość, płacisz tylko 10% podatku i nie musisz martwić się podatkiem Belki.

Normalne inwestowanie wiąże się z tym, że od zysków kapitałowych, czyli np. od odsetek z lokat, sprzedaży akcji i obligacji, musisz zapłacić podatek w wysokości 19%. To tzw. podatek Belki. Oznacza to, że jeśli na inwestycji zarobisz 100 zł, to 19 zł trzeba oddać fiskusowi.

Jeśli wypłacisz środki wcześniej, będzie trzeba je opodatkować w PIT w roku wypłaty. Trzeba będzie powiększyć dochód do opodatkowania o kwotę wypłaconych środków.

Z perspektywy podatnika i tak rzadko oznacza to katastrofę – wyciągasz swoje środki i płacisz podatek, jakbyś miała dodatkowy zarobek.

O czym trzeba pamiętać?

  • Nie masz zobowiązania płacić co roku – wpłaty mogą być nieregularne. Limit to górna granica korzyści, nie obowiązek.
  • Koniecznie trzymaj dowody wpłat – jeśli urząd poprosi o wyjaśnienia PIT, będą one niezbędne.
  • Ulga jest tylko dla „zarabiających” – jeśli nie masz dochodu lub nie płacisz podatku (np. korzystasz tylko z „ulgi dla młodych”), ulga na IKZE nie zadziała.

Ile można zyskać? 

1) Osoba fizyczna w pierwszym progu podatkowym (12%)

  • Roczny dochód: do 120 000 zł, np. 80 000 zł
  • Stawka podatku: 12%
  • Limit IKZE: 10 407,60 zł
  • Oszczędność podatkowa: 10 407,60 zł × 12% = około 1 249 zł zwrotu lub obniżenia podatku rocznego

2) Osoba fizyczna w drugim progu podatkowym (32%)

  • Roczny dochód: powyżej 120 000 zł, np. 150 000 zł
  • Stawka podatku: 32% od nadwyżki ponad 120 000 zł
  • Limit IKZE: 10 407,60 zł
  • Oszczędność podatkowa: 10 407,60 zł × 32% = około 3 330 zł

3) Przedsiębiorca na podatku liniowym (19%)

  • Roczny dochód: np. 200 000 zł
  • Stawka podatku: 19%
  • Limit IKZE: 15 611,40 zł
  • Oszczędność podatkowa: 15 611,40 zł × 19% = około 2 966 zł

Dodatkowo, zaoszczędzony podatek możesz przeznaczyć na kolejne wpłaty na IKZE. To oznacza, że realnie Twoje oszczędności rosną jeszcze szybciej – bo nie tylko odkładasz swoją pierwotną kwotę, ale też inwestujesz pieniądze, które odzyskałeś dzięki uldze podatkowej.

Na przykład, jeśli wpłacisz 10 000 zł i dzięki temu odzyskasz 3 200 zł w podatku, to zamiast wydawać tę kwotę, możesz ją też przeznaczyć na IKZE. W ten sposób.

Twój kapitał powiększa się – a z czasem efekt procentu składanego działa z podwójną siłą. To naprawdę prosta droga do budowania większej poduszki na emeryturę!

Podsumowanie – IKZE naprawdę się opłaca!

Długo wydawało mi się, że narzędzia do oszczędzania są trudne, wymagają wielkich pieniędzy lub skomplikowanego doradztwa. Tymczasem IKZE jest po to, żeby było łatwo, bezpiecznie i… żeby fiskus oddał Ci kawałek Twoich pieniędzy.
Teraz, kiedy rozliczam PIT na koniec roku i widzę, jak realnie maleje mój podatek (albo rośnie zwrot), mam poczucie, że nie tylko buduję swoją przyszłość, ale też działam mądrze – i tego poczucia życzę każdej osobie, która jeszcze waha się, czy IKZE jest dla niej. Może czas zrobić ten pierwszy krok…?
Masz pytania? Zadaj je śmiało w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *